Na szczęście miałam w tym miesiącu ferie, wiec przeczytałam przynajmniej część rzeczy z tego wielkiego stosu.
* "Do Adolfów #2" to tom dla którego zrobiłam całe wielkie zamówienie. Trochę przestraszyła mnie informacja o braku dodruków ale przynajmniej zmotywowałam się do zakupu 2 tomu. Na razie nie przeczytane, ciężko znaleźć czas na taką cegiełkę.
* "Podniebny" - starszą twórczość Gier wspominam bardzo dobrze, Trylogia Czasu jest jedną z moich ulubionych młodzieżówek. Tutaj jednak obawiałam się, że pozycja będzie skierowana do młodszego odbiorcy (pewnie przez pstrokatą okładkę ;) ) i odwlekałam zakup. Ostatecznie zdecydowałam się po recenzji Zakładki do przyszłości i zdecydowanie nie żałuję. Uwielbiam poczucie humoru autorki, a lekki styl sprawia że jej książki pochłania się błyskawicznie. Fabuła jest prosta jednak poprowadzona w świetny sposób, przede wszystkim przez niesamowite persony. Główną bohaterkę polubiłam od pierwszego rozdziału, jednak najciekawsze są postacie poboczne. Goście i pracownicy są osobliwą mieszanką której na szczęście pisarka poświęciła sporo czasu "antenowego". Stworzony przez nią hotel jest naprawdę magicznym miejscem.
* "Ślepnąc od świateł" to jeden z moich najbardziej spontanicznych zakupów ostatniego czasu. Muszę pamiętać by nie wchodzić do Empiku mając zły humor bo w tedy na pewno wyjdę z książką... dobrze gdy tylko z jedną.
Przeczytałam dopiero 1/4 i mam mieszane uczucia. Autor ma bardzo specyficzny styl pisania. W niektórych fragmentach używa samych krótkich zdań pojedynczych a w innych bardzo długich i barwnych. Ta różnorodność buduje specyficzną aurę, jednak momentami mi przeszkadza. Po drugie książka zawiera wiele wulgaryzmów, wiem że to pasuje do historii ale miałam ich przesyt. Na szczęście im dalej tym jest ich mniej.
Mam wrażenie że w książce istotniejsze są opisy postrzegania społeczeństwa niż sama akcja. Jest to ciekawe jednak mam nadzieję że w końcu oprócz tego zarysuje się konkretniejsza intryga.
* "Acony" przeczytałam pierwszy tom i zaczęło się świetnie. Osobliwy dom i jego mieszkańcy intrygują, jednak jak na razie było ich trochę za mało. Ciekawi mnie też rodzina Acony i ich badania, mam nadzieję że autorka rozwinie to w nietypowy sposób. Sama nasza tytułowa bohaterka jest wspaniale tajemnicza i w końcu trafiłam na mangową postać która ma kolorowe włosy z jakiegoś konkretnego powodu! Niemożliwe!
Kreskę polubiłam już przy "Lamencie Jagnięcia" (nadal rozpaczam że nie zostało wydane do końca...) a do stworzenia "Acony" rysownik zdążył się już rozwinąć. Cieszy mnie częsta obecność teł, nawet jeśli są tylko delikatnie zakreślone.
* "Powóz lorda Bradleya" Teoretycznie wiedziałam czego mam się spodziewać jednak i tak lektura była wstrząsająca i wywołująca wiele emocji. I dopiero teraz rozumiem w pełni komentarze o niewłaściwym posłowiu, po takim wnętrzu tekst o erotycznej Ani z Zielonego Wzgórza był niesmaczny i nie na miejscu.
* "Noragami #12-13" - Łał, po 11 tomach w końcu dostajemy mocne aluzje do wątku romantycznego! Kłótnia o pocałunki z innymi była przecudowna :)
Dalej atmosfera się zmienia i robi się bardzo poważnie. Tom 12 praktycznie cały przepełniony jest retrospekcjami o dzieciństwie Yato oraz wyjaśnieniu tajemnicy największego sekretu bogów. Ojciec dresiarza okazuje się jeszcze większym psychopatą niż myślałam.
Tom 13 nadal utrzymuje poważną atmosferę, konfrontacja z ojcem Yato, doprowadza do jego bardziej bezpośrednich działań.
Z powrotem wsiąkłam w tą serię (i znowu marzę o trzecim sezonie anime), fabuła nadal nie zawodzi, ba - jest coraz lepsza. Bardzo lubię komediowe wstawki w tej mandze jednak to poważne wątki sprawiają że nie mogę oderwać się od lektury. Zdecydowanie muszę zacząć zbierać Noragami bardziej regularnie (i dokupić początkowe tomy ;) )
* "ERASED #3" Satoru nie udaje się uratować Hinazuki, jej ponownym zaginięciem kończy się revival. Mężczyzna wraca do 2006 roku w którym jest podejrzany o zabójstwo własnej matki. Czy uda mu się znaleźć kogoś kto uwierzy w jego wersje?
Akcja nie zwalnia a wyścig z czasem trwa. Satoru musi znaleźć wskazówki nim dopadnie go policja. Czytelnik dostaje kilka tropów i pierwszych podejrzanych. Cieszy mnie, że zwiększyła się rola Airi, zdążyłam polubić postać tej wesołej dziewczyny. Nasz narrator nadal przedstawia swój trochę nietypowy sposób myślenia, przez co Erased dodatkowo się wyróżnia.
* "Śmiech w chmurach #2-5" pożyczyłam kiedyś od koleżanki pierwszy tom, kreska była piękna a historia zapowiadała się na coś interesującego. Gdy zobaczyłam wyprzedaż za 5zł długo się nie zastanawiałam. Teraz tylko mam nadzieję że uda mi się dokupić tom 1 i 6 i znowu nie wyląduję z niepełną serią...
* "Pieta #2" mam wrażenie że dwa tomy to trochę za mało by przywiązać się do bohaterek i wczuć się w dramatyczne wydarzenia. Jednak pomimo tak małej ich ilości autorce udało wystarczająco się nakreślić charaktery głównych postaci oraz przedstawić rozwój ich relacji. Dobrze zrobiło historii niezdefiniowanie do końca łączących dziewczyny uczuć
* "Are you Alice #5" fabuła w tej mandze jest tak poplątana że poczekam z czytaniem na większą ilość tomów.
* "Marina" uwielbiam Zafona i w końcu udało mi się dorwać szukaną od dawna "Marinę". I znowu już od pierwszych stron pisarz zaczarował mnie swoimi słowami. Barcelona opisywana w jego książkach sprawia, że bardzo chciałabym przejść się kiedyś jej uliczkami. Początek książki zapowiada tajemniczą i utrzymaną w podobnym klimacie co reszta jego młodzieżowych tekstów historię (która niestety musi zaczekać aż przebrnę przez "Ferdydurke" :( )
Jak u was w styczniu?




